czwartek, 30 stycznia 2014

Colorful Winter


Daughter - Run (LCAW Remix)


Pewnie już wspominałam o tym, że nie mieszkam dokładnie w Łodzi, ale o pół godziny drogi do centrum miasta. Zapewne dlatego, że od lat cieszę się zaszczytnym tytułem Największego Pechowca Świata, dokładnie na czas ferii, utknęłam zakopana w śniegu na swojej wsi. A to z powodu chwilowego braku połączeń mojego wieśbusa ze znanym i bez wątpienia przepięknym miastem, jakim jest Zgierz, z którego to mam możliwość dostać się gdzieś dalej. Zostałam więc zdana na łaskę mojego taty - takiego samego pechowca jak ja. Dzięki temu, że też sprawił sobie ferie mógł mnie czasem podwieźć na tramwaj. Oczywiście o tym, że gdzieś jedzie mówił, dając mi 15 minut na wyjście spod kołdry i doprowadzenie się do stanu używalności. Stąd też na dzisiejszych zdjęciach wzięły się fioletowe rajstopy, które założyłam na siebie w pośpiechu, nie zauważając ich koloru. Gdy już się zorientowałam co zrobiłam, do końca dnia czułam się jak pajac. Ostatecznie, patrząc na zdjęcia stwierdziłam, że nie jest tak źle, a nawet powiedziałam sobie, że stworzyłam na szybko całkiem ciekawe połączenie kolorystyczne.



(( w e a r i n g: vintage mustard coat, Zara studded hat, vintage fur collar, vintage Windsmoor dress, Parfois bag, Ronkone navy green boots, H&M gloves, vintageshop.pl watch  )) 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

wtorek, 21 stycznia 2014

Let's Go For a Walk in the Forest



Nirvana - About a Girl


Zaczęły się ferie, a ja pierwszy raz od jakiś 8 lat nie spędzę ich w górach. Akurat teraz, gdy tak bardzo potrzebuję zmiany otoczenia i coraz bardziej obsesyjnie marzę o Nowym Jorku, Paryżu, Berlinie i Sztokholmie, czekają mnie dwa tygodnie spędzone w domu. Przy życiu trzymają mnie moje wakacyjne plany, które wydaje mi się, że uda mi się zrealizować. A w tym roku z Anią mamy zamiar zrobić coś na prawdę wspaniałego. Z jednej strony bardzo się boję, mam związane z tym ogromne oczekiwania, ale niesamowicie cieszę się na samą myśl, co mnie czeka już za pół roku. Na razie nie będę nic zdradzać, żeby nie zapeszyć.

Z każdej strony znajomi atakują mnie swoimi zdjęciami z coraz to piękniejszych miejsc. Dzisiejszą dawkę traumy przy śniadaniowym przeglądaniu instagramu zastąpiłam sobie wycieczką z moim pechowym tatą, który teraz też ma ferie, do lasu niedaleko mojego domu 




(( w e a r i n g: backpack and watch from vintageshop.pl, vintage 90s shirt and blazer, vintage fur coat, , H&M navy blue hat, nn navy green ring, vintage golden ring, vintage skinny jeans, McArthur burgundy boots )) 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

piątek, 17 stycznia 2014

Cat and Foxes


Bastille - Things We Lost In The Fire


Ostatni tydzień przed feriami trochę niespodziewanie okazał się dość zapracowany. Kompletnie nie zgadzam się z ideą pracy u podstaw. W przypadku niektórych upośledzonych jednostek nic ona nie zmienia. Brak jakichkolwiek efektów bez starania się jest chyba łatwiejszym do zaakceptowania, niż nieustanne marnowanie czasu, energii i rozbudzanie w sobie nadziei na coś, co ostatecznie nie przychodzi. Chyba pora najwyższa dać sobie z tym wszystkim spokój i zacząć kierować się zasadą jakoś to będzie #yolo w miejsce wiecznego przejmowania się wszystkim. 
W czasie, gdy większość ludzi z zapałem zabiera się za realizację noworocznych postanowień, które swoją drogą porzucą za najwyżej miesiąc, ja powoli rozpadam się na miliony rozlazłych cząsteczek i śmieję się więcej niż wcześniej. 


(( fot. Ewa Falczewska // w e a r i n g: beanie and backpack from vintageshop.pl, BOOHOO aviator jacket, vintage shirt, H&M floral short, nn ring, Local Heroes cat face iphone case, McArthur burgundy boots )) 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Favourite Looks from 2013



Podsumowując, w tym roku byłam vintage panienką. Raz trochę bardziej, raz trochę mniej. 
W tym roku jedynym z moich postanowień jest częściej tutaj coś pisać, a właściwie - zacząć pisać cokolwiek. Bo bzdury pod postem ze stylizacją się nie liczą, a tak naprawdę nie pokazuję tutaj nic innego ponad to, co zdecydowanie nie jest zgodne z moimi aspiracjami; bez względu na to do jak dużego grona odbiorców mój teoretyczny tekst mógłby trafić. 
Poza tym chcę skreślić jak najwięcej filmów oraz książek z moich list do przeczytania i do obejrzenia przed śmiercią. Przecież nigdy nie wiadomo, który dzień jest twoim ostatnim, a ja na pewno nie chciałabym pożegnać się z tym światem będąc, aż tak głupią vintage panienką. 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

sobota, 4 stycznia 2014