niedziela, 27 kwietnia 2014

Postcards from Brussels


The 1975 - Chocolate



Wymiana, na której byłam na początku kwietnia odbywała się pomiędzy moim liceum, a szkoła z Wavre. Jest to mniejszej miejscowości niedaleko Brukseli, dlatego też stolicę Belgii podczas nieco ponad tygodniowego pobytu udało mi się odwiedzić dwa razy. Za pierwszym razem była to wycieczka organizowana, tylko dla grupy polskiej, nastawiona na zwiedzanie razem z nauczycielami polskimi i belgijskimi. Wspominałam już o tym odnoście moich wakacji sprzed dwóch lat: bardzo nie lubię zwiedzania całego miasta przez zaledwie kilka godzin z  marudzącą, zmęczoną i niezadowoloną grupą ludzi, z których każdy ma inne priorytety. Jedynym plusem było to, że naszym przewodnikiem był przemiły belgijski nauczyciel. 
Drugi raz był już następnego dnia. Tym razem pojechaliśmy wszyscy ze swoimi korespondentami i już bez nauczycieli. Skończyło się na frytkach, godzinie w wielkim antykwariacie i leżeniu na Grand Place. 
Nawet pomimo tego Bruksela bardzo mi się spodobała i,jak zawsze po takiej rozczarowującej formie zwiedzania, marzę tylko o tym, żeby jak najszybciej tam wrócić. Już z czwórką znajomych z mojej klasy rozpoczęliśmy planowanie wspólnych wakacji w Brukseli. Znaleźliśmy już sobie nawet idealne, przepiękne i tanie mieszkanie. Teraz już tylko zamartwiamy się kwestią znalezienia pracy, a ja boję się nawet zacząć pisać CV, do którego nie mam kompletnie co wpisać. 









FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

4 komentarze:

  1. Śliczne zdjęcia :) Byłam w tym mieście z rodzicami dawno temu, ale z chęcią bym tam wróciła, bo prawie nic już nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia! Cóż za piękne miasto, chyba będę musiała się tam jak najszybciej wybrać. Zabieram się za szukanie noclegu! Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam do obserwowania bloga.