czwartek, 13 marca 2014

Somersby Blackberry // a gift package from Lord Somersby!


Tak się jakoś wszystko układa, że osiemnasty rok mojego życia, a zatem rozpoczynający moją hahahahahadorosłość, przebiega pod znakiem piwa. Zaczęło się od spędzenia zeszłorocznych wakacji, zaraz po moich urodzinach w lipcu, w Poznaniu i w Pradze, znanych nie tylko z koziołków, tudzież średniowiecznych alchemików, ale również z piw. Natomiast już za dwa tygodnie wyjeżdżam na wymianę w okolice Brukseli, a majówkowy długi weekend planuję spędzić w Berlinie, a jak wiadomo Belgia i Niemcy są krajami słynącymi ze swej piwnej kultury. Co najśmieszniejsze, jeszcze do niedawna piwa nie lubiłam wcale, a jedynym które piłam z chęcią było jabłkowe Somersby. Gdy ten klasyczny smak zdążył już mi się znudzić, nagle dostaję wspaniałą paczkę od samego Lorda Somersby! Przesyłka zawierała cztery czadowe butelki piwa Somersby o nowym, jeżynowym smaku z moim imieniem i nazwiskiem na etykiecie, odjazdowe piwne baloniki, a także kilka bardzo przydatnych dla blogera gadżetów takich jak torba do laptopa, myszka na usb, czy śliczny otwieracz do piwa, dziki któremu mam nadzieję uniknąć w przyszłości sytuacji takich, z jakimi spotykałam się w Pradze, kiedy to prosiłam obcych ludzi o otworzenie mi butelki (justgirlythings). 
To już chyba ostateczny potwierdzenie proroczego wymiaru mojego ostatniego snu, w którym płakałam, bo było mi za gorąco i bardzo chciałam, żeby spadł śnieg. Somersby zawsze kojarzyło mi się bardzo wakacyjnie, a jego pyszny nowy smak swoją świeżością również je przywołuje. 

Dziękuję Lordzie Somersby za możliwość spróbowania Twojego nowego piwa jako jednej z pierwszych osób; za moje nazwisko na butelce, dzięki czemu poczułam się jak ktoś bardzo ważny oraz za torbę, która wykorzystam podczas moich (mam nadzieję jak najliczniejszych) podróży! 



FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

3 komentarze:

  1. Swietna akcja! Jestem bardzo ciekawa smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. About finding a call from Warren Buffett many folks in operation fantasy.


    It occurred to my buddy--or rather, an associate Third Avenue Management, at my friend's investment
    firm. A decade ago, this affiliate was concerned about a planned offer produced with an organization the
    business was spent in. He asked a series of pointed questions on a conference-call with all the management team.
    Additional analysts and investors were on the phone. And unknowingly to
    everyone, therefore was Buffett.

    Buffett left a voice mail and rang up the associate following the
    call ended. At first, he believed it was a prank phone.

    He later confirmed it was really the billionaire founder of Berkshire Hathaway who had
    telephoned to commend him for many careful work with the organization. Lesson learned: You will never know who's
    listening or seeing what you are doing.

    I wasnot so blessed. I had to spend years trying to get I to be
    spoken to by Buffett. That has been the requirement when I first joined Tv--nab the initial meeting with
    him for the system. And within my quest to do so, I realized on what
    it takes to get anybody--even the planet 's next richest
    person--to talk to you a number of things.

    Feel free to surf to my web blog No way [www.austinemptybowl.org]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam do obserwowania bloga.