poniedziałek, 28 października 2013

Fashion Week Poland / Outfit #3


Arctic Monkeys - Arabella


Trzeci i ostatni post, w którym pokazuję wam jak wyglądałam podczas dziewiątej edycji Fashion Week. W najbliższych postach postaram się ująć w słowa to, co miałam okazję zobaczyć podczas pokazów Out Of Schedule oraz na Designer Avenue. 

Tak naprawdę to już od jakiś dwóch lat marzyłam o czarnym futrze z "dłuższymi włosami". Jest ono jedną z tych rzeczy, które podobają mi się tak bardzo, że aż boję się konfrontacji z nimi, żeby tylko uniknąć rozczarowania, bo nie potrafię sobie wyobrazić, żeby w rzeczywistości mogły być tak idealne jak to sobie wymyśliłam. No i fakt, trochę miałam z tym racji. Moje futro marzeń jest raczej połączeniem cienkiej kurtki ze swetrem i obawiam się trochę, czy wbrew pozorom, nie będę musiała się z moim wymarzonym futrem rozstać przy pierwszych ujemnych temperaturach. Na razie cieszę się jego pięknym wyglądam i staram się zapomnieć o tej maleńkiej wadzie. Choć oczywiste, że nie wyglądam w nim tak pięknie jak Abbey Lee, Frida Gustavsson, Kate Moss, czy siostry Olsen, które to w podobnych futrach również się pojawiały (a jak już to wiele razy mówiłam wielbię je od bardzo dawna); to i tak czuję się w nim świetnie. 





(( fot. Lidka // w e a r i n g: fluffy long hair faux fur from ebay, URBAN BEINGS mini burgundy rose tiara, vintage shirt, polka dots vintage skirt, Reserved belt, Parfois bag, Dr Martens inspired burgundy Mc Arthur boots, vintage rings, golden Geneva watch from edibazzar.pl )) 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

piątek, 25 października 2013

Fashion Week Poland / Outfit #2


Phoenix - If I Ever Feel Better



Na wcześniejszych edycjach łódzkiego Fashion Weeka nie mogłam wyobrazić sobie przybycia do ŁSSE w płaskim obuwiu. Koturny, szpilki, platformy, lity - chodziły w nich nie tylko wszystkie kobiety, ale nawet mężczyźni. W workerach czułam się dziwnie niestosownie. Pomimo wysokiego wzrostu miałam wrażenie, że wszyscy nade mną górują. Tymczasem, w tym roku stało się! Wygrało lenistwo, mnie to by się nie chciało staje się moim mottem życiowym i pomaga mi przy rozwiązaniu wszystkich dylematów.
Chęć dodania sobie dodatkowych centymetrów do długości moich nóg zamieniła się tym razem w obsesję na punkcie nakryć głowy. Pierwszego dnia miałam na sobie granatowy melonik; drugiego - mój ulubiony kapelusz z Zary. Chociaż ćwieki znudziły mi się już dawno to uwielbienie do niego nadal mi nie przechodzi. Najbardziej lubię go nosić do musztardowego płaszcza mojej mamy, który jest w czołówce moich ukochanych ubrań w szafie, razem z futrzanym kołnierzem, który na fw założyłam, o zgrozo!, dwa dni pod rząd. Ponieważ zauważyłam, że pod spodem wyglądałam trochę czarno i nudnie, wyciągnęłam ze spodu pudełka na biżuterię dawno zapomniany bodychain z jednej z  pierwszych kolekcji Misbehave.


(( fot. Roksana, Mr. Faceless and Wro Street Fashion // w e a r i n g: vintage mustard coat and fur collar, Zara spiked hat and satchel bag, MISBEHAVE bodychain, vintage shirt, H&M fake leather leggins, Ronkone Piotrkowska 33 navy green boots, vintage rings, golden Geneva watch from edibazzar.pl )) 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

wtorek, 22 października 2013

Fashion Week Poland / Outfit #1


Tom Odell - Another Love (Zwette Edit)


Na Fashion Weeku trzeba się pilnować w każdym momencie, bo nigdy nie wiadomo kiedy na zdjęcie złapie cię fotograf mody ulicznej. 
Ponieważ polski tydzień mody odbywa się w Łodzi, nie mogło na nim zabraknąć Panów polujących na ciekawie ubranych ludzi każdego dnia na ulicach mojego kochanego miasta. Mowa oczywiście o Łódź Looks. Zdjęcie mojej czwartkowej stylizacji opublikowane na ich fanpage'u <tutaj> wywołało trochę zamieszania. Za sprawą futrzanego kołnierza zostałam zezwana od pizd i zakłamanych ludzi mody, zamkniętych w swoim płytkim, powierzchownym świecie. Jak wiadomo nazwać kogoś człowiekiem mody to najgorsze wyzwisko. W końcu przecież to środowisko "skupia w sobie głąbów, których celem jest wyglądać na mniej przeciętnych, niż w rzeczywistości". W dodatku są jeszcze durniami i ignorantami, którzy nawet na tej swojej modzie się nie znają. Przecież Pan Chajzer w bardzo poważnym programie śniadaniowym obnażył całą prawdę na temat blogerów. 
Nie rozumiem jedynie, dlaczego facebookowi ekolodzy nie obrzucali mnie błotem za skórzane buty, które tego dnia również miałam na sobie? Może sami też takie noszą? 
Nigdy nie rozumiałam świętego oburzenia na widok futer. Oczywiście sprawa wygląda zupełnie inaczej, jeśli stosunek atakujących jest taki sam odnośnie galanterii skórzanej i jedzenia mięsa. W innym wypadku to jedynie przykład ludzkiej hipokryzji. 



(( fot. Lidka Adamiak // w e a r i n g: H&M navy blue melon hat, vintage fur collar and jacket, H&M transparent shirt, Givenchy Nightingale inspired bag from ebay, Zara tartan pants and moccasins, vintage rings, golden Geneva watch from edibazzar.pl )) 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

sobota, 5 października 2013

September on Instagram // feature in Viva! and Viva!Moda Magazines, Orange Blog Talks look,



follow me: @monikatanas

FEATURE IN VIVA! AND VIVA!MODA MAGAZINES


ORANGE BLOG TALKS look
Me with Lidka 





***
Drukarnia Skład Wina & Chleba in OFF Piotrkowska - my new favourite place in Łódź

European Day of Languages 

My girls! 




PARTIEEES, lol
Władysław Reymont and Julian Tuwim sluptures at Piotrkowska street in Łódź



TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas