sobota, 31 sierpnia 2013

Boho Prints with Leather Jacket and Worker Boots // Prague #2


Trentemøller - Never Stop Running (feat. Jonny Pierce of The Drums)


Sukienkę maxi w etniczne wzory, którą kupiłam kilka lat temu na tureckim bazarze już raz pokazywałam na blogu <tutaj>, również zestawioną w podobnym stylu jak teraz. Chociaż w założeniu powinno się ją nosić do sandałów i letnich toreb to ja jednak zdecydowanie bardziej wolę przełamywać jej wakacyjny charakter mocniejszymi i kontrastowymi dodatkami dodatkami. Z ciężkimi workerami i dość masywną skórzaną kurtką kojarzy mi się trochę grungowo i festiwalowo. Oczywiście podczas zwiedzania, czy bezcelowego włóczenia się ulicami Pragi nie mogłabym obejść się bez mojej ulubionej, przepięknej, ale przede wszystkim ogromnej miejskiej torby. (Boże, stałam się Mają Sablewską, przepraszam). 


(( w e a r i n g: nn dress with boho prints bought in Turkey, nn vintage leather jacket, Givenchy Nightingale inspired bag from ebay, H&M worker boots, vintage silver and golden rings )) 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

niedziela, 25 sierpnia 2013

Zara Tartan Suit x DRSS tee with Converse sneakers // Prague #1


Asaf Avidan - One Day (The Knocks Remix)


Chociaż doskonale wiem, że tylko shit bloggers wear Zara tartan suit to jednak nie potrafiłam się oprzeć, gdy zobaczyłam go na wyprzedaży dwa razy tańszego. Podobał mi się od bardzo dawna i właściwie w każdym wydaniu. Zaletą jego ogromnej popularności była możliwość zobaczenia go w wielu interpretacjach na setkach blogów. Ja również już teraz mam mnóstwo pomysłów na to jak będę go nosić. Jednym z nich jest połączenie go z t-shirtem i trampkami, dzięki czemu stracił sztywny i oficjalny charakter garnituru. Do tego okulary i duża torba. Taki zestaw świetnie sprawdził się na kilkugodzinne spacery i zwiedzanie Pragi. 




(( w e a r i n g: Zara tartan suit, 'Doing real stuff sucks' tee from Local Heroes, Givenchy Nightingale inspired bag from ebay, vintage golden rings, golden watch from edibazzar.com, Converse All star sneakers, Zara satchel bag, vintageshop.pl glasses )) 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

sobota, 17 sierpnia 2013

I Want Candy


Bow Wow Wow - I Want Candy


Tylko ja mogłam zapomnieć o tym, że nie opublikowałam zdjęć.  I to w dodatku tak ładnych, autorstwa Dominiki Michałek, która już raz miała okazję pomóc mi przy współtworzeniu tego bloga (<tutaj>). Uświadomiłam to sobie dopiero wtedy, gdy szukałam linku do nieistniejącego posta, żeby wstawić go na facebooka.
Przesłodka karuzela w paryskim stylu znajduje się w Manufakturze chyba od samego jej otwarcia. Od kiedy tylko pamiętam przykuwała moją uwagę. Jako tło dla miętowej baskinki i sandałów oraz pastelowo różowej spódniczki i torebki sprawdziła się idealnie. Apogeum słodkości, banału i kiczu. Ale w końcu są wakacje, mogę sobie na to pozwolić. 



(( fot. Dominika Michałek // w e a r i n g: nn mint peplum top from allegro.pl, New Look retro neklace, Retrovintage floral pink skirt, H&M mint stiletto sandals, nn satchel bag from allegro.pl )) 

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

środa, 14 sierpnia 2013

Postcards from Poznań

Pierwszy raz spędziłam więcej niż kilka godzin w Poznaniu dzięki filmowemu festiwalowi Transatlantyk, na który wybrałam się tam równe dwa tygodnie temu. Dni festiwalowe wyglądały tak, że od 11 rano do 1 w nocy siedziałyśmy w kinie z półgodzinnymi lub godzinnymi przerwami pomiędzy poszczególnymi seansami. Dlatego, żeby móc zobaczyć w tym mieście coś więcej niż Multikino i Stary Browar pojechałyśmy tam na dwa dni przez otwarciem Transatlantyku. 
Przyznam się, że bardzo się zdziwiłam jak ładny jest Poznań. Najczęściej, gdy mówi się o najpiękniejszych polskich miastach wymienia się Kraków, Gdańsk, Wrocław, czy Warszawę. Nie rozumiem, dlaczego Poznań nie jest wymieniany razem z nimi skoro może konkurować z nimi na równych prawach. Bo wbrew temu, co myślałam nie ogranicza się jedynie do rynku z koziołkami. Dużo chodziłyśmy oddalając się również od starówki i każda dzielnica miała w sobie coś wyjątkowego. 
Najbardziej poznaniakom zazdroszczę parku przy Starym Browarze, w którym w piknikowo-wakacyjnej atmosferze spędzałam przerwy pomiędzy festiwalowymi seansami filmowymi; Galerii Malarstwa i Rzeźby Muzeum Narodowego z ogromną kolekcją od sztuki starożytnej do XX wieku, w którym spędziłyśmy chyba z 5 godzin; wyjątkowo ładnych rynków warzywnych, pojawiających się nagle, co kilka przecznic, na które pewnie nikt poza mną nie zwraca zbytniej uwagi (bo tak, muszę się przyznać, ale uwielbiam rynki: atakujące mnie ilością kolorów, zapachów i smaków, och, ach, nieważne, wróćmy do Poznania); a także wielu klubokawiarni oraz restauracji ze świetnym jedzeniem i fajnym designem jak Yeżyce Kuchnia, Juice Drinkers, Pracownia Cafe, Strefa Kultywator, Taczaka 20, no i oczywiście Werenda w Starym Browarze z przecudownym wystrojem jak z bajkowego ogrodu.  





FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas