czwartek, 31 stycznia 2013

Blue Boho Dress and Yellow Scaf.


Grimes - Oblivion (Baardsen Remix)



Chociaż sukienka, którą mam na sobie przeznaczona jest raczej na lato to ja jednak wolę nosić ją, gdy jest zdecydowanie chłodniej. W zestawieniu ze swetrami, i raczej ciężkimi motocyklowymi butami, niż sandałami.  Bardzo podobają mi się tutaj sposób w jaki komponują się ze sobą intensywne odcienie niebieskiego i żółtego z przygaszoną szarością. Do tego jeszcze mój ukochany szalik, kurtka pilotka i nasuwa mi się pewne skojarzenie z wyglądem Keiry Knightley i Sienny Miller w The Edge of Love. Świetny film. Z akcją osadzoną w Anglii czasów II Wojny Światowej, poza wszystkimi innymi zaletami muszę przyznać, że pod wpływem kostiumów był dla mnie jednym z najbardziej inspirujących.
   

(( fot. Marcin U. // w e a r i n g: BOOHOO aviator jacket, Mango sweater, H&M yellow scarf, vintage boho dress bought in Turkey, H&M oversized bag, cross necklace from ebay, gloves bought in Zakopane, H&M worker boots ))


piątek, 25 stycznia 2013

Chanel Spring/Summer 2013 Haute Couture


Dawno nie zdarzyło mi się napisać czegoś porządniejszego od idiotycznej, utworzonej na szybko notki z milionami literówek, gdzie to wychwalam konkretną część garderoby, którą akurat mam na sobie, na przemian z tworzeniem kolejnych od ku czci starych ubrań, wygrzebanych z dna szafy. Żeby zapomnieć na trochę o wszystkich niepowodzeniach, upokorzeniach i porażkach ostatniego tygodnia uciekam w magiczną rzeczywistość ostatniego pokazu Spring/Summer 2013 Haute Couture Chanel.


Karl jest niezaprzeczalnym mistrzem teatralizacji pokazu. Przy tym pokazie poszedł nawet dalej i z samej prezentacji kolekcji uczynił przedstawienie. W końcu modelki prezentowały się na scenie specjalnie wybudowanego we wnętrzu paryskiego Grand Palais  amfiteatru. Zaś spektakularną scenografię wprowadzającą tajemniczą atmosferę niczym ze Snu Nocy Letniej tworzył las, który również został tam specjalnie wybudowany w celu realizacji wizji genialnego projektanta. 
Wraz z narastaniem niepokojącej muzyki prezentowane jest aż 70 projektów sukien oraz klasycznych kostiumów z tweedu oraz wełny bouclé. Wszystko utrzymane w klimacie mrocznego, wręcz gotyckiego romantyzmu. Marzenia o późnym XIX wieku, Weimarze, czasach Goethe  i Schillera...
Sylwetki są wysmuklone z wyraźnie zaznaczonymi ramionami. Dzięki temu uzyskano optyczne wydłużenie szyi, które zostało dodatkowo spotęgowane przez wysokie upięcie włosów i wplecenie w nie ozdób wykonanych z piór. Wraz z dramatycznym makijażem dawało to niesamowity efekt. Modelki wyglądały jak fantastyczne zjawy w przepięknie mieniących się i idealnie układających w ruchu sukniach. Zachwycająca, jak zawsze zresztą przy Haute Couture, jest jakoś wykonania. Widząc całe warstwy piór i misterne, ręcznie wykonane hafty, które na pierwszy rzut oka wręcz wydają się być printami, aż marzę o tym, żeby móc ich dotknąć.
Jestem pod wrażeniem tempa pracy Lagerfelda. Ledwo miąć po premierze równie świetnym pokazie Pre-Fall 2013 tworzy coś tak wspaniałego. Jest to chyba najpiękniejsza kolekcja Chanel jaką widziałam. Zachwyca mnie pod każdym względem i myśląc o niej ciągle nasuwają mi się nowe interpretacje. Raz widzę awanturniczą bohaterkę westernów wybiegającą w przaśnej kreacji w piórach i skórzanych butach z podrzędnego Saloonu, innym razem surrealną postać z filmu Burtona, czy delikatną baletnicę.

|


sobota, 12 stycznia 2013

Snowy winter. // Fur coat and burgundy velvet skirt


Manuel Tur - Back To Me


Przed noszeniem futra pewne opory miałam jeszcze rok temu. Teraz sama już nie wiem, dlaczego tak było. Czułam się jakoś nieswojo, bo ludzi w moim przedziale wiekowym raczej rzadko się w nich widuje. Przewagę stanowią panie w wieku mojej babci. Obecnie nie wyobrażam sobie zimy bez futra. Chodzę w nim praktycznie codziennie, a gdy zdarzy mi się założyć płaszcz to strasznie marznę niezależnie od tego, co założę pod spód.
Co jest w nim jednak najfajniejsze to to, że ma chyba ze 20 lat i ja sama go nie kupiłam, a jedynie znalazłam we własnym domu (jak połowę rzeczy, które noszę), więc jestem barbarzyńcą mordującym zwierzątka tylko pośrednio. Sama nie kupuję rzeczy naturalnych.



(( w e a r i n g: vintage fur coat, H&M striped sweater, lookbookstore.com burgundy velvet skirt, H&M scarf, ebay wedges, nn quilted bag, black ring from Rossmann, silver skull ring from edibazzar.pl ))