niedziela, 4 listopada 2012

FPFWP SS13. Designer Avenue: Aga Pou, Rina Cossack, Piotr Drzał, Solar, Anna Poniewierska, Orsay, Łukasz Jemioł Basic.

fot. ja
Bloodgroup - Overload


Właśnie popełniam najdłuższy post na świecie. Proszę o wybaczenie. Po trzecim dniu spędzonym pod kocem z kotem i psem czuję potrzebę wyrzucenia z siebie wszystkich siedzących jeszcze we mnie wrażeń po tym, co widziałam na Fashion Weeku.

Aga Pou

Niestety, ale zaczęło się źle od wyjścia na wybieg dziwnego nikomu raczej nieznanego piosenkarza, który przez cały czas trwania pokazu kręcił się pomiędzy modelami dodatkowo umniejszając wartość przedstawionej kolekcji.
Tandetne wzory, transparentne wstawki, połyskliwe materiały i do tego zbyt wiele kolorów zestawionych ze sobą w banalny sposób.
Jedyne, co w tej kolekcji mogło mi się spodobać to płaszcze o prostym kroju. 


Rina Cossack

Wszystko ładnie, pięknie, ale po co coś takiego prezentować na fashion weeku? Oglądając ten pokaz nie mogłam pozbyć się skojarzenia ze studniówką, albo weselem. Pretensjonalne wręcz suknie i sukieneczki trafiające w gust przeciętnego odbiorcy. Wszystko tutaj pokazane już było: baskiny, transparentne i asymetryczne spódnice, głębokie rozcięcia. Nie mówiąc już o kolorze miętowym, który chyba wszystkim już się znudził. Dziwi mnie więc, że wciąż pozostają przy nim nawet projektanci (tak, tak, nie tylko u Rity Cossack ten kolor się pojawiał!). 
Dopełnieniem wszystkiego były tutaj nieujednolicone fryzury, tragiczny makijaż, równie niepasujący do charakteru kolekcji jak i muzyka.  



Piotr Drzał

Pierwsze, na co każdy podczas tego pokazu zwrócił uwagę to dziwne nakrycia głowy i upięcia włosów oraz ekscentryczny makijaż. Trzeba przyznać, że jest to coś, co najbardziej wyróżnia tę kolekcję, bo z resztą już jest trochę spokojniej. 
Męskie propozycje na tle tych damskich wypadły dość nijako. Krótkie spodnie, a do tego proste koszule bardzo ładnie połączone ze sobą pod względem kolorystycznym. 
W części damskiej do tych samych koszul unisex dołącza trochę więcej kolorów i błysku. Wzorzyste wstawki przy koszulach, czy spodnie i marynarki z połyskliwych materiałów. Przy zachowaniu prostych krojów cała kolekcja robiła bardzo dobre wrażenie. 


Solar

Po kolekcja sieciówki (sponsora całego wydarzenia) raczej nikt nic wielkiego się nie spodziewał. Zastanawia mnie tylko do kogo ma to trafić? Przy każdej z zaprezentowanych rzeczy wydawało mi się, że zużyto o wiele za dużo materiału. Mnóstwo falban, przytłaczających marszczeń, dziwacznych szalików i krojów niemiłosiernie zniekształcających sylwetkę (np. nieforemne sukienki, czy może kombinezony - nie wiem do tej pory, co to było).  




Anna Poniewierska

Prosto, geometrycznie, wręcz ascetycznie. Piękna kolekcja. Niby różnorodna poprzez wykorzystane wzory, faktury i kolory; raz bardziej sportowa, raz bardziej elegancka, ale mimo to wszystko jest spójne, wierne jednej inspiracji. 
Szczególnie podobał mi się biały zestaw przedstawiony na zdjęciu poniżej. 

 



Orsay

Kolejna sieciówka na Designer Avenue. Myślę, że Orsay zaprezentował coś zdecydowanie lepszego od Solar. W przypadku tej kolekcji jestem w stanie przynajmniej określić grupę docelową i jak najbardziej wyobrażam sobie dziewczyny i kobiety ubrane w taki sposób na ulicy. 
Delikatne, pastelowe kolory, kwiatowe wzory i kolejne interpretacje baskinek, czyli raczej coś co mieliśmy już tego lata. 
Nie wiem, czy to kwestia fryzur i makijażu, ale modelki na pokazie Orsay wyglądały wyjątkowo ładnie + śliczna aktorka Julia Pietrucha kończąca pokaz. 
(OK, przyznaję się, nie jestem obiektywna. Jestem po prostu wdzięczna Orsay za pyszną darmową kawę pomiędzy pokazami). 




Łukasz Jemioł Basic

Tutaj działa już magia nazwiska. Przekonałam się o tym na własnej skórze usiłując dostać się na ten pokaz, któremu towarzyszyły dzikie tłumy napierające na wejście jeszcze kilkanaście minut przed rozpoczęciem pokazu. Ok, weszłam, przeżyłam, zajęłam miejsce. Ludzie ściśnięci na trybunach, ludzie na schodach, ludzie stojący przy wejściu. Takie nagłe zainteresowanie, żeby zobaczyć kolekcję basic? Srsly? 
Cała kolekcja była dostępna od samego początku fw w showroomie, więc wiadomo było czego się spodziewać. Szarości, beże, lejące materiały. Najbardziej ze wszystkiego podobał mi się męski skórzany płaszcz. Za to cała oprawa jakoś mi nie pasuje. Piękni ludzie, ładna muzyka (moja ukochana Lykke Li - dobrze, dobrze, ja też się trochę pobujałam w rytmie), otoczka szczęścia. Wiem, że to tylko pokaz, ale nie lubię czegoś takiego. Jest w tym coś sztucznego, co mnie razi. 
Zastanawia mnie jeszcze, czy jest sens pokazywania kolekcji basic na wydarzeniach takich jak fashion week? 



Pokazy z soboty i niedzieli jutro lub we wtorek. :)) 

(fot. ja/fashionweare,

FIND ME ON FACEBOOK, TWITTER, TUMBLR, BLOGLOVIN' AND INSTAGRAM @monikatanas

9 komentarzy:

  1. Troszkę zbyt mocno skrytykowałaś Rinę i Agę Pou - rzecz jasna, moim, subiektywnym zdaniem. U pierwszej było nieco udziwnien, ale do banalności było jej daleko. Natomiast co do drugiej, każdy ma coś w czym się specjalizuje - także jeśli się specjalizuje w tego typu sukienkach - czemu nie. Dodatkowo całkiem nieźle jej to wychodzi :)
    http://kitten-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co tutaj piszę jest tylko moją subiektywną opinią. Co do Agi Pou rozumiem, że komuś może się podobać, a komuś nie. Tak szczerze to trochę mam opory z wyrażaniem tutaj swoich szczerych opinii. W końcu jestem tylko nastolatką, która o modzie wie tyle, ile zobaczy czy przeczyta na style.com, a na fashion week dostała się dzięki pisaniu maili do projektantów ;D No, ale w końcu staram się być tutaj prawdziwa i mimo wszystko chcę przekazać poprzez bloga trochę siebie i swojej pasji. :))
      Jednak jeśli chodzi o Rinę Cossack to jak najbardziej rozumiem, że ta projektanta specjalizuje się właśnie w tego typu ubraniach, z którymi tafia do określonej grupy odbiorców. Jednak wydaje mi się, że na wydarzeniu szczycącym się najbardziej prestiżowego w tym kraju powinno się promować jako polską modę chyba coś trochę bardziej ambitnego.

      Usuń
  2. Rina całkiem fajnie!! Kilka sukienek,które mi się podobają. Łukasz Jemioł - bardzo na tak. Reszta totalna klapa...

    OdpowiedzUsuń

  3. Great post!

    Love your style and see you as such as good inspiration!!

    I'm an instant follower of you now :)

    Please feel free to check out my blog if you have the time

    Love,

    Janice
    the-fashion-milkshake.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  4. jedyna recenzja całego FW, którą chciało mi się przeczytać i fajnie, że dodałaś swoje opinie. nie jest to taki suchy tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To może być dziwne pytanie i nie na temat ale... Jesteś hetero? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam ostatnio że sporo fashionistek jest bi lub homoseksualne :)

      Usuń
  6. Aga Pou rzeczywiście nie zachwycała, ale Rina nawet mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam do obserwowania bloga.