wtorek, 7 lutego 2012

Postcard.


Jak tam radziliście sobie z mrozami? Pewnie siedząc opatuleni kocami z kubkami gorących herbat/kaw/czekolad w ręku? Nuda. 8 godzin dziennie na stoku przy temperaturach do -26 C wieczorem to jest, czego wyczekiwałam przez ostatni rok. No dobra, może niekoniecznie marzyłam o takim potwornym mrozie. Wróciłam w niedzielę z nową energią i ochotą do działania. Druga połowa ferii też zapowiada się ciekawie. Kino, filmy, wyjścia ze znajomymi, wyjazd do Warszawy albo Wrocławia i nowa dieta! Niestety oscypki z żurawiną, czekolady na gorąco i niesamowity apetyt po skończeniu jazdy o godzinie 22 na mój wygląd zbyt korzystnie nie wpłynęły. :3

Photo diary.

14 komentarzy:

  1. białka? czy gdzieś za granicą?

    OdpowiedzUsuń
  2. The coat's color is great!^^ Love it!<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie.
    Mnie przeraża temperatura, czekam aż troszeczkę się ociepli i też ruszam na dechę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. teraz to ja Tobie zazdroszczę!!
    i jeszcze na desce;) maga;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem ciekawy blog :) Fajnie go prowadzisz. Będę tu częściej zaglądać :))

    Zapraszam do mnie: www.annmac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne widoki ;)
    Zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, genialny blog x3 jesteś z trzynastki, kojarzę Cię, bo też tam chodzę hehe :D
    http://venishia-catherins.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzy mi się taki wypad w góry, zazdroszczę! ♥

    http://inbluejeans-kasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam do obserwowania bloga.